niedziela, 23 czerwca 2013

a letter from hell!

W piątek w naszym smętnym mieście - Pabianicach - w końcu coś się zadziało. W ramach przeglądu kapel z okolicy, jako gwiazda wieczoru zagrało Cochise. Szczerze przyznam, że wiedziałam o nich tyle, że wokalistą jest Małaszyński. Okazało się, że muzykę robią prześwietną, Paweł jest genialnym wokalistą i jest na żywo tak samo przystojny jak w telewizji : D. 

okulary: H&M, kolczyki: Kappahl ( dział dziecięcy), koszulka: No name, spodenki: Calzedonia, sandałki: Venezia



A teraz bonusowa fotka 'pokoncertowa':





11 komentarzy:

  1. Śliczny top :) Pięknie w nim wyglądasz:) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolczyki i szorty są super :) bardzo podoba mi się Twoja fryzurka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kolor ust perfekcyjny! ;dd śliczna koszula ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeju ale masz sliczne oczy;)

    OdpowiedzUsuń
  5. love the tee!




    Http://Fashioneiric.blogspot.com

    Coline ♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam czachy, na moim blogu są częstym gościem. Zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. I love your makeup and sunnies and earrings in this :) I love your outfit ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze! I te pozytywne i negatywne ; )